piątek, 4 kwietnia 2014

Palma Wielkanocna i Królica Fifi...





Witajcie:)

Dziękuję za pozytywne komentarze...
cieszę się. że nowa szata fotograficzna Różanej spodobała się i została miło przyjęta...

czy kiedykolwiek robiłyście Palmę Wielkanocną?
ja może w szkole, a to było baaaaaaaaaaaardzo dawno...

Renia z Dogonić Własne Marzenia, poprosiła mnie abym taką Palmę 
wykonała dla Jej Córeczki...
a i owszem zrobię z wielką przyjemnością...

Palma miała być w kolorach różu, technika dowolna, tylko jeden warunek:
praca ma być wykonana na płaszczyźnie...
 zabrałam się więc do pracy...
Wybaczcie, to jedyne zdjęcie, które przetrwało...
dlaczego? bo sfiksował mi aparat..., ale
 postaram się Wam chociaż troszeczkę opisać mój plan działania...


wszystkie elementy Palmy zamocowałam na desce, którą wcześniej przetarłam woskiem...
konstrukcję Palmy stworzyłam z witek brzozy...
całość przycięłam, a koniec przewiązałam sznurkiem 
(zobaczycie to na innych zdjęciach)
dalej bukszpan, jaja, motyle i róże zrobione z filcu...
jak je zrobić?



1. wycinamy paski filcu
2. robimy supełek i mocno zaciągamy
3. skręcamy pasek i doklejamy pod odpowiednim kątem do główki naszego kwiatka-róży,
(paski okręcamy, zwijamy, by powstały płatki...tak długo jak dużą potrzebujemy różę...)

 oto końcowy efekt...




transferowy napis stworzyłam sama, nic specjalnego, ale w całości prezentował się super:)













Powiem Wam, że taka Palma Wielkanocna może być fajną ozdobą na ścianę...
pomyślę i może dla siebie taką stworzę, tylko nie koniecznie w różu:)


a teraz kilka ogłoszeń Różanych...
u  Diany jest kolejne wyzwanie Wielkanocne
zapraszam:)



ja postanowiłam wystawić do zabawy mój Wianek...



Wianek stworzyłam jakiś czas temu na Wyzwanie w Przydasiowie, ale 
jest to mój tegoroczny Wianek wielkanocny, więc
pozwoliłam sobie go zgłosić również u Diany...

a teraz drugie i ostatnie ogłoszenie...:)
Dziewczęta od wczoraj zamieszkała na Różanej Ławeczce

Królica Fifi

jest cudnej urody i teraz Matylda już nie jest samotna:)
Fifi otrzymałam od Ani z caramel and white
to bardzo dopracowana, w każdym calu Królica...
poprosiłam Anię, by Fifi była w moim ulubionym kolorze granatu, więc 
Ania właśnie taką dla mnie zrobiła ...
poprosiłam również o chusteczkę na głowę, którą na święta i wszelakie okazje 
można zdjąć i przepasać  kokardą...:)
Królica stoi, bo ma usztywnione butki...
ma też piękną kamizelę i szare geterki...
zresztą zobaczcie same...
ach...





jest boska, czyż nie?:)

polecam Ani dzieła, bo wykonane są perfekcyjnie...
każdy detal na wagę złota...:)

Buziaki:)

wtorek, 1 kwietnia 2014

Kolorowo i wiosennie...





Witam:)

O Boże jakie mam zaległości ....
Witam wszystkie Nowe Duszyczki no i Stare oczywiście...
bardzo się cieszę, że nie zapominacie o Różanej Ławeczce...
na początek mała powtórka ostatniego posta...
dlaczego?
dotarły do mnie głosy, że piękne i owszem, ale nie widać szczegółów przez filtr, którym zdobię
moje fotografie(postaram się wiosennie zmienić klimat):)
 dlatego jeszcze raz zapraszam

Krzesło Retro:)






a teraz wracam do nowości...
za oknem Wiosna i cały różany ogród budzi się do życia, 
niedługo relacja ...:)
ponieważ zbliża się Wielkanoc
ruszyłam z ptaszkami, zającami i jajami, cały inwentarz ...
za chwilę dojadą jeszcze kury, koguty i gąski...

jak wcześniej już Wam pisałam, Różana w tym roku bardziej kolorowa  niż zawsze...
kolorowe tkaniny, barwne tasiemki i guziki, którymi zaraziła mnie Ola z Przydasiowa
królują na moich drewniakach...
kolory radosne już nie tylko przecierane...



skrzynki i koszyczki pozostały w kolorach spokojnego beżu, brązu...
pobielone świetnie pasują jako podstawy do stroików na stół...
wystarczy trochę mchu, piórek lub siana i dekoracja gotowa...







tasiemki, guziki i moje ulubione kwiatki-pączusie
nie żartowałam, chociaż dzisiaj Pryma Aprylis...:)







klosz od Paulinki świetnie pasuje do całości...












zamawiając tkaniny wiedziałam, że nie tylko wianki i drewniaki będą
w nie ubrane...
ponieważ szycie to już nie moja bajka i nie daję rady
(kwiatki-pączusie zajęły mi  całą niedzielę, a widzicie, że dużo ich nie ma:)
poprosiłam Agatkę, która jest moim prywatnym krawcem o uszycie paru ptaszków...
Dziękuję Agatko:)
no i cóż mam swoje ptaszki...
wypchałam je i ozdobiłam ...
patchworkowa tkanina pięknie się prezentuje:)




                                                    


no to zaszalałam...:)

już widzę Wasze miny...
no Dziewczyny trochę Słońca na Różanej...:)

a zapomniałam muszę Wam to puścić...
to jedna z nowych piosenek, która krąży w mojej głowie...
za sprawą kochanego neta wyszukałam i jest wypożyczona 
specjalnie dla Was...


                                         

ach jest cudna..., choć słowa niezbyt podnoszące na duchu...


a tak na sam koniec...
czytając pomyślałam sobie o mojej Różanej Ławeczce...i naszych na niej spotkaniach...

co myślicie o takiej nowinie?:)
fb

:):):)

Buziaki:)