niedziela, 3 listopada 2013

Nasze dusze idą do nieba...





Witajcie moi mili:)
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze... 
ogromnie ubolewam, że nie mogę tak często z Wami tutaj być...
Początek listopada, a ja jakaś taka niepozbierana...
śledzę Wasze poczynania, choć nie pozostawiam śladu, ale obiecuję, że jak tylko
skończę pewne poczynania, dam o sobie znać...

Dziś mamy już 3 listopada, dzień smętny i pełen dumania...
za oknem deszcz obija się o szyby, a wiatr zawiewa smętne melodie...
taki właśnie jest listopad...
to czas domowego ogniska...
teraz mamy więcej czasu na to wszystko co dzieje się w Nas samych,
Nasze DUSZE czekają na oczyszczenie...

dlaczego taki tytuł posta?, bo ...
właściwie to nie wiem, jakoś tak mnie naszło...
może to ta aura za oknem, a może po prostu nie chciałam psuć
nastroju, który gdzieś tam krąży wokół nas...
Dusze naszych bliskich są zawsze z nami i ja w to bardzo wierzę...
tak samo jak w mojego Anioła Stróża, który wiecznie nade mną czuwa..

Ciekawa jestem, czy spacerując pomiędzy grobami swoich bliskich
natykacie się na kamienne ANIOŁY, które pełne zadumy
pną swe lico wysoko w niebo, albo patrzą na Nas swoim kamiennym wzrokiem...
ich przerażające, a zarazem pełne tajemnicy twarze
 zmuszają nas do zastanowienia się...













... jaka tajemnica jest w NICH zaklęta? 
Kto potrafi odgadnąć ich moc i ich powołanie...?
czasami straszne, pełne bólu, a czasami dumne i nieokiełznane...

Uwielbiam ANIOŁY te prawdziwe, które mają w sobie jakąś nieodgadnioną tajemnicę...


"...Czarny Anioł trzymał Avego zakrzywionymi szponami i uśmiechał się. Drugą ręką
wyrywał mu puszyste, złotobiałe pióra. Ave spadł na Ziemię w głębi lasu dokładnie w tej sekundzie, 
w której mała Ewa wpadła do głębokiego kłusowniczego dołu.
Jeszcze jedna ludzka istota, tracąc Anioła Stróża, została skazana na kaprysy losu."

Dorota Terakowska " Tam gdzie spadają Anioły"

Pozdrawiam Was i zachęcam do przeczytania tej pięknej historii...

18 komentarzy:

  1. uwielbiam te kamienne anioły.....
    pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i za to, że masz sentyment do tych pięknych postaci...
      Buziaki:)

      Usuń
  2. Witaj serdecznie
    Tak...ja kocham Anioly te kamienne i te prawdziwe, które pojawiaja sie wsrod ludzi...na naszej drodze w gestach duzych i tych malych..Dziekuje za ten cudny post...Pozdrawiam Cie serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że otacza nas szarość ludzkich istot, ale piękne jest to, że za rogiem może się czaić taki KTO, o dobrym sercu i czystej DUSZY...
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  3. Pięknie napisane i piękna dokumentacja.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że przysiadłaś na Różanej:)
      Buziaki

      Usuń
  4. Śmierć to część życia...
    Anioły Kamienne cudne.
    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i trzeba się z Nią oswoić tylko jak?
      Buziaki:)

      Usuń
  5. przepiękny post...
    pięknie napisany ...
    zdjęcia Aniołów niesamowite...
    pozdrrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś ten listopad taki pełen zadumy i rozmyślań nad ludzkim istnieniem... trzeba troszkę uważać żeby nie popaść zbytnio w melancholię. Piękne anioły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko z umiarem :) ale zaduma też czasami wskazana:)
      Buziaki

      Usuń
  7. Piękny post z cudnymi i uroczymi aniołami :)Pozdrawiam )

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie Ty spotkałaś tyle Aniołów....piękne zdjęcia, nie tak dawno przeczytałam bardzo ineresujaca książkę pt. "Każdy ma swego Anioła" Anselma Gruna -niem. opisujacą aniołów z Biblii ale i także tych, którzy nas otaczają, do których możemy się zwracać. Ja mysle, że spotkałam kilka Aniołów w swoim życiu, byli lub są to Ci ludzie, którzy na mojej drodze okazali mi dobroć, takie mam wrażenie, książka warta przeczytania, polecam i pozdrawiam:) Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za książkę , nie omieszkam przeczytać...Anioły są z neta, bo bardzo lubię je oglądać i parę takich mam w zakładce...listopad jest takim miesiącem, gdzie chyba najczęściej odwiedzamy inne cmentarze , więc postaram się stworzyć jeszcze takiego posta z napotkanymi przeze mnie Aniołami...
      A jeśli chodzi o mojego prywatnego Anioła, to jest daleko ode mnie i patrzy na mnie z góry i wiem, że nie pozwoli by stało mi się coś złego...
      Buziaki :) Agnieszka

      Usuń