wtorek, 15 lipca 2014

Wróciłam...choć zajęło mi to wiele czasu...





"Ciche, mistyczne Tatry, owe wieczne głusze

zimowych, śnieżnych pustyń, owe zapadliska
niedostępne wśród złomów, gdzie jeden się wciska
mrok i gdzie wicher końcem swych skrzydeł uderza
z głuchym jękiem, jak końskie na polu kopyto,
uderzające w zbroję martwego rycerza:
ty, pustko, w siebie wołasz błędną ludzką duszę..."
                                                                                                Kazimierz Przerwa-Tetmajer


Witajcie:)
wróciłam....!!!
zapytacie, czy wypoczęłam?

oj bardzo...!!!
 jak wyjeżdża się w miejsca przez siebie ukochane, to jak można nie wypocząć...?
owszem pogoda nas nie rozpieszczała...
mój plan tegorocznych wędrówek legł w gruzach, bo codziennie musiało z ceberka pokropić, a
jeśli mokre kamienie to nie trudno o upadek...
 ale myślę sobie, że widocznie te moje kochane GÓRY
chciały byśmy wrócili tu znów za rok!!!
no i jak tu odmówić...:)

kolejne bardziej i mniej znane miejsca...
tysiące zdjęć, z których tak ciężko wybrać te najważniejsze...
ja pokażę Wam te, które wybrałam do naszego rodzinnego albumu...
(jeśli będziecie miały dość, po prostu odpuście sobie:)

pierwszy dzień miał być lajtowy, ale trasa na KALATÓWKI przez
Dolinę Białego, wcale taką się nie okazała...












cudne widoki i jak to mówiła Jaga miłe" zwierzątka", to to co 
Różana kocha najbardziej...:)







drugi dzień, od rana ulewa nieziemska...

trzeci dzień od rana padało, chandra i brak ruchu doprowadzały mnie do obłędu, ale nie dałam się
w samo południe wyszło słonko i hejże do Doliny Kościeliskiej...
miejsce znane, ale...





zupełnie inne po huraganie grudniowym...
trochę smutno i nostalgicznie, kiedy patrzysz na poległe drzewa, które 
dwa lata temu podziwiałam, za ich niezłomność...






"Każdy człowiek ma w duszy swojej swego Boga,
bożyszcze w głębi lasów, dalekie, nietknięte,
dziwiące myśl zbłąkaną ku niemu: że tak święte !...
Pójdźcie do nas wy, którzy w dolinach cierpicie -
mówią góry - wy wszyscy nędzni, słabi, cisi;
patrzcie: niebo nad wami śmiałe, wielkie wisi,
bujne, wielkie wystrzela dookoła życie."
                            Kazimierz Przerwa-Tetmajer












pyszne oscypki prosto z drogi...:)






przyznam się Wam moje Kochane Duszyczki, że MAGIA była tutaj nieziemska...
mokre skały i blask przepływającego słońca, zapierały dech w mych piersiach...











nie wiem ile było tych stopni, ale każdy pokonałam, by potem dla mojego Anioła Stróża 
wspiąć się wysoko po łańcuchach, gdzie w życiu, bym nie dała rady...

Smocza Jaskinia



...a to już kolejna bajka...






" Tam, w moim Kącie ziemi, kwitną teraz kwiaty,
kwitną kwiaty wiosenne, młode, bujne, świeże,
las jasne słońce z nieba w głębię swoją bierze
i szum-szumem pieśni jak anioł skrzydlaty!"
                                                            Kazimierz Przerwa-Tetmajer


Smreczyński Staw


...tutaj po raz kolejny zatrzymał się dla mnie czas...
ten cichy i pełen spokoju staw, zauroczył nas wszystkich...






czwarty dzień, znów zaczął się deszczowo...
odczekałam swoje i postanowiliśmy, że wyruszymy na Grzesia, ale...





 















...kiedy odpoczęliśmy przy zimnym piwku...




...chmury zaczęły zakrywać niebo...
Grześ powoli odchodził, by zakryć się już na stałe deszczowym płaszczem...




załamani, wróciliśmy z powrotem do domku...



dobrze, że Gaździna poczęstowała nas na osłodę gorącym oscypkiem...


...a krówka odprowadziła nas kawałek...


piąty dzień, był już troszeczkę lepszy...
przez chmury przedzierało się słoneczko, choć pogoda nie nadawała się 
na wędrówkę pod Rysy...
zostaliśmy, więc na nizinach i odwiedziliśmy nasz ukochany wodospad...















Wodospad Siklawica



powrót do domku, zakończyliśmy przejściem przez Dolinę Małej Łąki...




 





znów piękne widoki i...

 


 



mój KAWAŁEK NIEBA!!!
to tutaj właśnie mam swoje miejsce na ziemi...!!!




a tak już na sam koniec naszej wędrówki...
jak Któraś z Was będzie w Zakopanem i będziecie szły ul. Krzeptówki,
zwróćcie proszę uwagę ...
stoi tam piękny, stary, góralski domek...
malwy i stary płot ...

to CICHA -chatka się nazywa...
(Cicha to moje nazwisko),
więc zawsze zajeżdżając do Zakopanego doglądam, czy aby stoi, choć 
głucho tam i ciemno...





mam nadzieję, że nie zanudziłam Was...
kiedy mówię o GÓRACH nie potrafię przestać...
ich ogrom mnie przeraża, a zarazem rozkochuje w sobie za każdym razem
bardziej i bardziej...

wracając z wakacji, mamy zwyczaj przywieźć coś drobnego dla bliskich nam osób...
Różana Ławeczka i dla Was, coś przywiozła...
 stokrotka tatrzańska, którą zabrałam ze sobą...
pamiętajcie nie wolno zbierać tatrzańskiego kwiecia:)
dlatego utrwaliłam specjalnie dla Was na foto:)






Buziaki:)

Ps zapomniałam dodać, że odwiedziłam mój ulubiony sklepik w Zakopanem,
" pod piórkiem" i zakupiłam kilka drobiazgów...
:)


53 komentarze:

  1. ACH! Dziękuję Ci za te piękne zdjęcia! Szkoda, że pogoda nie dopisała... ja już planuję trasy na wrzesień, zobaczymy ile uda nam się zdobyć :) Dzięki Tobie jeszcze bardziej zatęskniłam na górami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to była cudownie spędzony czas pomimo nie zbyt sprzyjającej pogody...
      ale Wiesz jak się kocha, to i się wybacza, więc niczego nie żałuję...za rok wykonam plan ha ha ha ...jak w górach można coś planować? jest to nie możliwe!!!
      Buziaki i ruszaj przed siebie!!!

      Usuń
  2. Widać, że nie zmarnowałaś ani chwili i przeszłaś wiele ścieżek i szlaków. Przepiękne wakacje ! Ja też tęsknię za górami ... Widoki nieziemskie, zdjęcia cudne i zachwycająca przyroda - czegóż chcieć więcej ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Uleńko:) tyle w mych piersiach górskiego powietrza, że aż nie chce mi się wracać do pracy:)
      Buziaki:)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia. Widać, że wakacje udane:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj ,wspaniale, że wróciłaś i że chciałaś podzielić się z nami częścią tego co widziałaś i co zobaczyłaś. Część tras i ja przeszłam bo znam góry i bywałam tam jako dziecko i w życiu dorosłym. Miło Cię zobaczyć . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dublowalam trasy ,ale powiem Ci Kochana, że mogłabym powtarzać i powtarzać...jestem upojona tymi widokami:)
      BUZIAKI :)

      Usuń
  5. piękne zdjęcia, dawno nie byłam w górach, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a szkoda, może uda Ci się kiedyś wrócić...
      BUZIAKI :)

      Usuń
  6. Dziękuję za tę sporą dawkę zdjęć☺ wszystkie z przyjemnością obejrzałam....i zatęskniłam, wróciły wspomnienia...teraz już wiem, że choćby się waliło i paliło ja muszę za rok wrócić do moich kochanych gór!!!♥
    Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo jak tu wybrać te najważniejsze, kiedy wszystkie są ważne...:)
      Ale cieszę się również, że szczęśliwie wróciliśmy i zabieram się do pracy...pamiętam! :)
      BUZIAKI :)

      Usuń
  7. Wypoczęta czyli szczęśliwa:-) Welcome back!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, trafiłaś w sedno:) BUZIAKI :)

      Usuń
  8. Czuję "swojskie klimaty" :)) góry to jednak góry :) choć jako ich mieszkanka ciągle marzę o morzu.. :)) serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jest jak się ma coś, to chce się czegoś innego...ja akurat wolę świeżutkie powietrze spływające z gór...pojadę nad morze, ale dwa dni i czekam dnia odjazdu...a GÓRY, to już inna bajka...
      Buziaki:)

      Usuń
  9. Ach, ech!:) Górska bajka owiana magicznymi ujęciami! Cudo!
    Najważniejsze, że wypoczęłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wypoczęłam, wypoczęłam...i nawet nie narzekam na pogodę, bo każdego dnia, coś wysupłałam dla siebie...

      Usuń
  10. Co za relacja!jakie widoki! Piękne zdjęcia,a niedogodności pogodowych-nie widać:)) usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się nie wpadać w marazm pogodowy...jak mogłabym ...
      Buziaki:)

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę Ci tego łażenia po górach ja kiedyś też lubiłam tak chodzić i podziwiać,no cóż teraz to mogę tylko pojeździć po nizinach.Ale za niedługo jadę do Ustronia na rechabilitację to se przynajmniej poogłądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak czasami jest, że życie nam pisze zupełnie inne scenariusze...życzę miłych wakacji i słusznego wypoczynku:)

      Usuń
  13. piekne wakacje i choc mieszkam w gorach to takich widokow ci zazdroszcze ale pozytywnie -pozdrawiam cieplo Marii

    OdpowiedzUsuń
  14. KOCHAM NASZW TATRY!!! Uwielbiam oglądć fotki z wędówek po nich i przypominać sobie szlaki :):) wszędzie byłam gdzie Ty :):) jeśłi niebyłaś nigdy na Orlej Perci to pelecam gorąco, bo trudny szlak ale warto !! W tym roku też z rodzinką byliśmy w Dolinie Kośceiliskiej, byłąm tak już 4-5 raz ,ale mnie zadziwia za każdym razem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj można tam być tysiąc razy i , i tak wciąż widzisz coś innego...a o Orlej Perci słyszałam, mój M tam już był...tylko pogoda na take wędrówki nie taka...ale kto wie, może kolejny rok będzie dla nas łaskawszy...
      Buziaki:)

      Usuń
  15. Miło cię widzieć taką uśmiechnięta!
    Wędrówką życie jest człowieka...idzie wciąż, dalej stąd, dokąd skąd?
    Tak mi się skojarzyło...haha- buziaków 102!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Paulinko jak dobrze Cię czytać...bardzo się cieszę, że znalazłaś czas na pooglądanie...
      masz rację nasze życie to wędrówka, ale dokąd..? tam gdzie nogi poniosą...
      Buziaki:)

      Usuń
  16. Piękne widoki! Wycieczka jak z bajki, ja sama już nie pamiętam kiedy byłam w górach...
    pozdrawiam serdecznie Kamila:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kamilko, cieszę się, że zajrzałaś na Różaną...
      Buziaki:)

      Usuń
  17. Witaj Różana, piękne widoki:)) Muszę przyznać, że troszeczkę Ci zazdroszczę tej wyprawy, ba ja w tym roku mogę tylko pomarzyć o górach. Chociaż z drugiej strony patrząc to dzięki Tobie w jakimś małym stopniu się tam wybrałam i za to Ci dziękuję:)) Pozdrawiam serdecznie Monika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam zabrać Cię do mojego świata...Buziaki :)

      Usuń
  18. Ja też w tym tygodniu wróciłam z Zakopanego :)) Nam również pogoda płatała figle i nie mogliśmy powspinać się wysoko po szczytach. Byliśmy m.in. na hali Gąsienicowej i Czarnym stawie Gąsienicowym, dolinie Chochołowskiej, dolinie Kościelisko. Mimo kapryśnej pogody i tak było pięknie. Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każda z nas znalazła coś dla siebie :) góry to miejsce zaczarowane i pełne tajemnic, a ja kocham to co nieznane:)
      BUZIAKI :)

      Usuń
  19. piękne zdjęcia znajomych mi miejsc które jeszcze na mnie czeka :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jak wyjeżdżasz w GÓRY to masz plan, ja niestety wykonałam tylko namiastkę...ale już za rok wracam, by znów zmierzyć się z tym co nieznane...
      a Tobie życzę, byś zawitała tam gdzie podpowiada Ci serce:)
      Buziaki:)

      Usuń
  20. Ależ fotoRelacja !Jedyna bo Twa.Jak to miło odbyć dzięki Twym cudnym fotografiom eskapadę!Dziękuję.Moc pozdrowień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla Was moje Kochane...dla tych, które nie miały takiej możliwości wyjazdu...
      Buziaki:)

      Usuń
  21. piękne zdjęcia :))) ach ja w górach byłam tylko raz, ale mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wrócisz jak tylko będziesz bardzo chciała...ja marzę co roku o wyjeździe i jakoś tak mi się udaje czasem zrealizować moje przyziemne marzenia...przyziemne? bo dla niektórych to taka zwykła eskapada, a dla mnie to mega wyczyn:)
      Buziaki:)

      Usuń
  22. Wspaniałe ujęcia popstrykałaś.... piękne widoki...oj to sobie wypoczęłaś.....:)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiesz... popłakałam się... Tyle wspomnień mam w górach i patrząc na Twoje zdjęcia aż mi serducho zadrżało. Cieszę się, że udało Ci się wypocząć i przywieźć tyle energii:) No i oczywiście podzielić się nią z nami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj i tak mi się serce raduje, nie z powodu Twoich łez, ale dlatego, że mogłam coś dla Ciebie przywieść, byś mogła powspominać...łzy są dobre, kiedy chcemy oczyścić nasze Dusze, więc płacz, a potem raduj się, bo i On radowałby się z Tobą...
      Buziaki:)

      Usuń
  24. Ale świetnie opisałaś swoją wędrówkę, pomęczyłam się wraz z tobą :) Post pełen dramatyzmu, choć niby kilka zdjęć i zdań. Dziękuję za wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha ...no to teraz odpocznij i bierz się za tą bańkę, którą przytargałaś wczoraj ha ha ha ...
      Buziaki Dyziu:)

      Usuń
  25. Świetne wakacje, dawno nie byłam w Zakopanem tak pobłądzic po górach, raczej zawodowo, szkoleniowo, najważniejsze, że jesteś zadowolona i wypoczęta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak nie ma to jak swobodny wyjazd...może kiedyś i tobie będzie dane:)
      Buziaki:)

      Usuń
  26. Uwieeebiam góryyy! Na kościeliskiej nie zrobili jeszcze porządku z tymi drzewami? Na chochołowskiej było to samo, myśmy byli 26-19 maja i też były ciężarówki i usuwali. Szkoda, tyle drzew. Smutno to wygląda. Nie mniej jednak góry to jest to. Morze jakoś mnie nie ciągnie, nie lubię się rozbierać i paradować z gołym zadem po jakiś plażach. A góry mają ten niepowtarzalny klimat :) Kiedy tylko mogę robię plecak bułek i jedziemy z maluchem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybij piątkę!!!też tak mam tylko trochę dalej...kujawsko-pomorskie to jednak hektar od cudnych miejsc, dlatego muszę czekać, aż cały rok...a Doliny mnie załamały, właściwie ich widok...wiedziałam, że była masakra, ale aż taka...powiem tobie, że jak wróciłam, obejrzałam stare miejsca, tych co zrobiłam teraz i tam był lassss drzew, a teraz pustka, smutna pustka...
      natura jest nieobliczalna...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  27. Dziękuję za ten tatrzański spacer. Zobaczyłam Twoimi oczami miejsca po których kiedyś wędrowałam, dziś zdrowie mi nie pozwala na wędrówki górskie. Tym bardziej dziękuję za te piękne zdjęcia :) :)

    OdpowiedzUsuń