niedziela, 24 stycznia 2016

Idzie WIOSNA:) o niedzielnych porządkach i o piórkach w skrzydłach mojego Anioła...

 
 
 
Witajcie:)
to niebywałe, że nawet nie pomyślimy, a Ktoś zupełnie obcy
 pomaga nam i nie oczekuje niczego w zamian....
może nie uwierzycie, ale przez rok działania mojej Różanej Pracowni pojawiły się w moim życiu
zupełnie nieznane mi Osoby, które pomagały, a nie chciały nic w zamian...
zapytacie dlaczego tak się dziwię? bo zawsze utwierdzano mnie w przekonaniu, że nie ma ludzi bezinteresownych...a jednak...
 
pisałam Wam ostatnio o porządkach, w skrytości serca myślałam o blogu...
zaczęłam nawet sprzątać co nieco i... nagle pojawia się Aga ( kwiatkosia)
z pytaniem, czy mogłaby pomóc?....
znam się na woskach, farbach, ale informatyczna strona to dla mnie pięta Achillesowa, więc
Aga spadła mi z nieba...
Dziewczyna czyta w moich myślach i to co Różana otwiera przed Wami to zasługa Agi i tylko Jej...
Aga DZIĘKUJĘ  Tobie za bezinteresowną pomoc i...
nikt mi nie powie, że każdy szuka dla siebie czegoś w zamian za pomoc...
Aga to jeden z wielu piórek w skrzydle mojego Anioła Stróża, który ma mnie w swej opiece...
 
***
 
Niedziela zbliża się ku końcowi, dziękuję Wam za to, że niektóre z Was dały się zaprosić do
Różanego Candy...
DZIĘKUJĘ również za Wasze wpisy, są niesamowite i takie od serducha...
cieszę się, że pomogłam niektórym z Was podjąć decyzję, ale i czekam na te, przed którymi wyzwanie:)
dacie radę, a jeśli nie to najważniejsze, że spróbujecie, bo przecież to żadna porażka...
porażki odnoszą Ci, którzy dużo mówią i nic nie robią, a przy tym krytykują innych...
wypinajcie pierś do przodu i nie dajcie się ...
trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że nie poddacie się!!!
 
***
niedzielny poranek zaczął się od porządków...
ozdoby świąteczne zapakowałam w karton, poczekają do następnych świąt, a w ich miejsce
pojawiły się moje ulubione szafirki i inne wiosenne nowinki...
na razie czekam na trochę słońca, choć myślę sobie po tych +2 stopniach na termometrze, że
pewnie nie będę musiała zbyt długo czekać na klucze gęsi, sasanki i pierwiosnki...
 



 
moja kamionka w niebieskie kwiatuszki to nowość ...
cieszy moje oko stojąc na kuchennym parapecie...


 
idzie WIOSNA , z nią zmiany i ja to czuję...
 
Buziaki:)
Aga  z Różanej
 
 


35 komentarzy:

  1. A Ja jakoś nie czuję zbliżającej się wiosny ... Jak co roku mi się do niej nie śpieszy :) Póki co cieszymy się śniegiem, szczególnie dzieciaki :) Bużka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty :)? zima dla mnie to może być tylko na Święta Bożego Narodzenia, a potem to tylko ciepło, długie wieczory na moim tarasiku zwanym " Cichością" i mojej drewnianej ławeczce...
      ale żeby była równowaga, to ja poczekam, a Ty się ciesz:):):)
      Buziaki:)

      Usuń
  2. Agnieszko, wzruszyłam się czytając Twoje słowa... bardzo się cieszę, że mogłam Ci pomóc i troszkę wzbogacić miejsce, w którym pokazujesz swoje cudne prace. Wierzę, że ofiarowane Dobro zawsze kiedyś powraca. I wciąż jeszcze (czasem pewnie naiwnie) wierzę w bezinteresowność Ludzi... :)

    Ślicznie wiosennie się u Ciebie zrobiło, uwielbiam szafirki!

    Pozdrawiam Cię cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kochana i pamiętaj są ludzie, dla których dobro czynione innym dodaje skrzydeł, dlatego to nie naiwność, ale szansa dana innym...kiedyś i ja poczułam się samotna, ale kiedy tylko tak pomyślałam - pojawili się zupełnie obcy mi ludzie i podali rękę nawet nie prosząc nic w zamian... wtedy pomyślałam, że jednak mój Anioł chce bym wierzyła...i wierzę, pomagam jak mogę, nie czekam na powrót dobra, a ono wraca w momentach najmniej dla mnie spodziewanych... stąd moje zdziwienie, kiedy napisałaś do mnie...myślałam o zmianach, ale brak czasu, brak informacji jakoś mnie spowalniał i wtedy Twoja wiadomość ...
      dlatego DZIĘKUJĘ Ci bardzo i pisz jak tylko będzie Ci ciężko na świecie...
      ściskam Cię mocno:)

      Usuń
  3. pewnie ,,że są takie anioły co spadają do nas gdy mamy skrzydełka podcięte,fajnie ,że masz swoje:)
    cudne wnętrze wspaniałe kompozycje szafirkowe,oj zapachniało wiosną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu zgadzam się z Tobą i dziękuję za każdym razem...niech śmieją się niedowiarki i niech drwią, bo wiem, że tacy są dookoła mnie, ale ja wiem swoje i niech tak zostanie...w końcu to moje życie i moje Anioły i nic im do tego:)
      ...a wiosna już tuż, tuż dzisiaj nawet klucz dzikich kaczek widziałam...
      Buziaki:)

      Usuń
  4. To cudownie, że spotkałaś na swojej drodze tak życzliwe osoby:-) Ja tęsknię za wiosną i to baaaardzo. Na widok Szafirków, aż się rozmarzyłam, kocham te kwiatki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je uwielbiam i fajnie, że wpadłaś na Różaną, zapraszam na dłużej:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. już nie mogę doczekać się wiosny, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... to tak jak ja...uwielbiam ten zapach unoszący się w powietrzu i śpiew ptaków, ale wszystko Kochana przed nami:)
      Buziaki:)

      Usuń
  6. To wielkie szczęście spotykać na swojej drodze takich ludzi!
    Zmiany widać od razu :)
    Ach,szafirki...uwielbiam wiosenne kwiaty cebulowe! Ja w sobotę pochowałam świateczne dekoracje,usunęłam choinkę i od razu mi się zachciało takich własnie kwiatów :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja porządki robiłam wczoraj i stąd te szafirki...a że mam do nich słabość to musiały pojawić się na blogu...
      Buziaki:)

      Usuń
  7. Idzie wiosna, idą zmiany. Stoję właśnie na rozdrożu i czekam co los przyniesie. Mam tyle planów... ale praca wisi na włosku i nie wiem co dalej. Mam jednak takie przeczucie, że dookoła są dobrzy ludzie. Dziękuję Ci za ten wpis, podniósł na duchu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu na Różanej, ja trzy lata temu też byłam w dołku, ale nigdy nie pomyślałam sobie, żeby się poddać...osiągając 40 lat postawiłam wszystko na jedną kartę i wierzyłam, że wygram, dlatego dziś jestem tutaj , gdzie jestem ...pamiętaj może być bardzo źle, ale nigdy nie opuszczaj głowy i nie pozwól sobie na zwątpienie...jeśli w głowie masz pomysł na siebie, to dąż usilnie, nie zatrzymuj się i trwaj przy swoim....ja już to wiem, Ty przekonasz się za jakiś czas:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Widocznie sama jesteś dobrym aniołem, bo przyciągasz dobre duszyczki :) Ja też czekam na wiosnę, ale muszę jeszcze się na nią przygotować i zrobić wiele rzeczy, bo znów czekają mnie remonty domowe. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Uleńko:)na Różanej...cieszę się, że mogę Cię gościć...czasami do anioła mi bardzo daleko, ale staram się patrzeć ludziom w oczy i nie poddawać się, otwarcie prosić i szczerze pomagać...może to jest recepta na zakłamanych i wciąż niepocieszonych ludzi...
      a o remontach nie mów przy mnie głośno...od sierpnia zaczęłam mój biały , mały domek urządzać, ale brak czasu mnie spowalnia, w tym roku też planuję dalsze zmiany, ale aż boję się:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. :)))dobry Aniołku:)) czekam na tą wiosnę razem z Tobą:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, to czekamy razem:)
      Buziaki:)

      Usuń
  10. Aga do dobrych ludzi Anioły przychodzą niespodziewanie i czuwają:) A Ty przyciągasz pozytywnych i bezinteresownych ludzi mimowolnie. Niech tak zawsze będzie:) Już właśnie myślałam, jak Ty podołałaś tym zmianom blogowym. Jest pięknie. I szafirki cudne w tych skorupach:) Buziaki wysyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj co Ty to robota Agi i nie mogłabym o Niej nie wspomnieć i podziękować...Dziewczyna spadła mi z nieba i nic więcej już nie powiem...to jej praca...
      Buziaki:)

      Usuń
  11. Aga masz wielkie szczęście mając osoby bez interesowne,które krążą w okół Ciebie.Ja takich jeszcze nie spotkałam,nawet w rodzinie..bo albo zrobią coś niby bez interesownie ale potem się tym chwalą na zasadzie..."a to ode mnie,a to ja pomogłam,a to dzięki mnie" itp.Ja też już czuję wiosnę...chociaż wystroju wiosennego w domu jeszcze nie mam ...brak weny...Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w każdej rodzinie jest tzw, pomoc bezinteresowna, tylko każdy ją rozumie inaczej...ja wolę osobiście pomoc od ludzi obcych, bo nie czuję, że jestem im coś winna...robisz od serducha, albo wcale...nikt się nie obrazi, a częściej przyjdzie prosić o pomoc...przecież to żaden wstyd, a jak mogę to czemu nie...
      dlatego trzymajmy się siebie i wiosny, która już niebawem za oknem:)
      Buziaki:)

      Usuń
  12. Kochana, jakie u Ciebie już piękne szafirki:)
    Tez juz myślę o tym by witać wiosnę. Czekam na słonce, na kolory:) I zaczynam juz robić wiosenne porządki:)
    ściskam serdecznie i cudnego tygodnia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje porządki wyglądają tak: między pracami w pracowni maluję drzwi, które już dawno powinny być pomalowane, wieszam obrazki, moje bibeloty, robię galerię i na końcu padam na twarz...
      tak wygląda moje wiosenne teta te:)
      Buziaki:)

      Usuń
  13. Dużo anielskich piórek życzę Ci Aguś! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kompletnie nie czuję wiosny. Dopiero jutro rozbieram choinkę, ale nawet nie łudzę się, że jest sens przywoływać wiosnę. Przyjdzie w swoim czasie bez ponaglania i zaklinania czymkolwiek ;) Taki Anioł Stróż z odpowiednimi piórkami w skrzydłach, to jest to ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga M:) brak promieni słonecznych powoduje, że zaczynam fiksować i nie daję rady, jestem zmęczona, ospała i szukam bodźców do dalszego działania, więc kiedy słyszę klucze gęsi, czy kaczek napawa mnie to nadzieją na lepsze jutro...stąd ten post i kwiaty, które uwielbiam:)
      Buziaki:) a Anioł Stróż jest na wyciągnięcie ręki w moim Candy Różanym:)

      Usuń
  15. Dobro przyciąga dobro, a tych dobrych sec jest trochę na świecie, o mamciu nie za szybko nastawiasz się na wiosnę? tez kocham te porę roku, ale to koniec stycznia- gdyby to był luty,pozdrawiam ciepło Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem Kochana, ale ja już tak tęsknię i przecież wiem, że jeszcze dużo może się zmienić, ale jakoś tak na sercu mi lżej:)
      Buziaki:)

      Usuń
  16. U nas jeszcze zima, a dzieciaki mają ferie i zabawa na dworze wre :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak i pewnie tak być powinno...ja jestem taka pośpieszalska i nie daję sobie odpocząć:)
      życzę Wam udanych ferii:)
      Buziaki:)

      Usuń
  17. U ciebie Aga już wiosna :) Uwielbiam szafirki, należą do moich ulubionych kwiatów. Pięknie się u Ciebie komponują.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, ja też je uwielbiam:)
      to mój kolor:)
      Buziaki:)

      Usuń