niedziela, 12 lipca 2015

Miejsce...dla duszy

Witajcie:)
cieszę się, że moja nuda tak się Wam spodobała:)
 czasami nasza kreatywność nas wyprzedza i nie pozwala się nam nudzić...
czytając Wasze komentarze cieszę się, że mój ziołowy ogródek i wianek lawendowy
stał się dla Was inspiracją do działania...
***
 ja dzisiaj już nie o nudzie, dziś o miejscu na które czekałam trzy dłłługie lata,
miejsce, które istniało w mojej głowie od zawsze...
wciąż czytałam o Waszych tarasach, które powstawały jak grzyby po deszczu, niedokończone, ale
już były, zazdrościłam Wam po cichutku i czekałam, czekałam
 mniej lub bardziej cierpliwa na moje miejsce...
 ja owszem mam taras w ogrodzie, jest wielki stół i ławy, ale
 marzyła mi się taka oaza mojej prywatności,
takie małe co nie co tylko dla mnie  i choć dzielę się tym miejscem z moim M i Jagą, to wiem, że
to jest tylko MOJE!!!:)
taki mały egoizm, ale zdrowy:)
po długich oczekiwaniach nastała właśnie ta sobota, kiedy
 zaprzyjaźniony Pan Stolarz o imieniu Krzyś zawitał w nasze progi i
 moje marzenia urzeczywistnił w jedno popołudnie...
to moje miejsce nie jest mega wielkie, taka mała oaza spokoju 2.5m na 2.5m:)
balkon moich Rodziców, zapomniane miejsce...
kiedy zrodził się w mojej głowie pomysł na jego zaadoptowanie, wszyscy pukali się w głowę,
mówiąc, czy to ma sens?
ale co tam ja ?
 kiedy na coś się uprę to jakby miała krew iść z kamienia, czy jakoś tak:)?
 to i tak nie odpuszczę...
pomysł był taki: sama balustrada w krzyżaki, by wszystko pasowało do całości, czyli
 do tarasu w ogrodzie, ławki i ganeczka przed domem...
pomalowane oczywiście na mój ulubiony kolor-nie kolor BIAŁY...
nie zastanawiajcie się nad tym dlaczego biały? przecież to taki niepraktyczny kolor...
pomyślcie, ile rzeczy w naszym życiu tak na prawdę jest praktycznych?
i czy jesteśmy z tego tak do końca zadowolone?
ja poszłam na przekór i nie dałam się zwieść rutynie kolorów, mam co chciałam i już...
powiem Wam szczerze, że drewno trzeba konserwować i nie ma to znaczenia jaki ono ma kolor
ja postawiłam w mojej bajce na biel i bluszcz, którego moi domownicy nienawidzą, bo
to domostwo wróbli, chyba  z całej okolicy ha ha ha ...
 no więc o czym to ja pisałam?
 aha już wiem...
miała być balustrada z krzyżakami, ale im więcej miałam czasu tym
w głowie powstawały kolejne pomysły i...
wymyśliłam sobie, że fajnie byłoby pociągnąć długie belki w górę i zrobić niby daszek,
nie znam się na fachowych nazwach, więc jest jak jest Krzyś-stolarz zrozumiał wszystko:)
i oto mam to co chciałam...

Krzyś - stolarz:)


...główne belki w czterech kątach balustrady są wzmocnieniem dla belek poprzecznych, które w
przyszłości obrosną moją białą Glicynią, która już pnie się ku górze...


na koniec postanowiliśmy zawiesić wieniec symbolizujący zakończenie pracy, zawisł mój ziołowo-lawendowy wianek, który powstał tydzień wcześniej podczas mojej nudy:)



chciałabym, by moje miejsce pachniało lawendą,
by świece tliły się wieczorem, by można było odpocząć po pracy w mojej pracowni...
takie miejsce ...dla duszy




cdn...
***
 z ostatniej chwili...
Kochane moje pamiętacie, że zapisałam się do
Międzyblogowego Kącika Czytelniczego u Pauliny z zielenia
obiecałam przeczytać chociaż jedną książkę w tym roku, nie z lenistwa tylko z braku czasu, ale...
kiedy się kocha coś to trzeba znaleźć czas i tak też robię...:)
mam kilka pozycji, które czekają na mnie i przeczytam choćbym pękła:)
pierwsza pozycja

" Czterdziestka to nie grzech" Basi Smal, o której przeczytałam u Anitki z NitkaDesign
polecała, a że ja już 40 mam za sobą, to chętnie poczytam:)
Basia prowadzi bloga, W środku życia, na którego zapraszam.
 Dziewczyna ma dar , pięknie pisze o szarości dnia codziennego...
 Basia była tak kochana, że podarowała mi egzemplarz - świeżynkę z własnym autografem
DZIĘKUJĘ Basiu:)
 drugą pozycję

 " Utonięcie Rose" Mariki Cobbold, którą otrzymałam od Holly z world by Holly
to kolejna niespodzianka, Holly wyróżniła Różaną Ławeczkę  i tak książka z piękną zakładką trafiła do mnie...

trzecia pozycja



" Historia kotem się toczy" Renaty L. Górskiej, to książka polecana przez moją psiapsiółkę Monikę,
Monika uwielbia czytać," połyka" książki i od czasu do czasu prowokuje mnie do czytania:)

no i ostatnia pozycja, którą sobie sama zakupiłam na własność to


" Dom tęsknot" Piotra Adamczyka

niedziela  była dla mnie łaskawa, wolne w Pracowni, więc mogłam "poblałkować"
i...
czytałam, czytałam " Czterdziestkę..." Basiu walcz, by mogła ujrzeć światło dzienne...
już niebawem recenzja...:)

a teraz zmykam, bo jurto Różana czeka...

a w sobotę...spotkanie międzyblogowe u Anitki z NitkaDesign



Buziaki
Aga z Różanej


66 komentarzy:

  1. Piękna świątynia dumania wyszła spod rąk zdolnego Pana Krzysia:-)
    Mnie też się marzy zadaszenie tarasu, ale pewnie swoje jeszcze będę musiała odczekać nim pomysł nabierze mocy prawnej
    i mąż w końcu sfinansuje moje widzimisię:-)
    Do zobaczenia w sobotę:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo widzisz Anitko, jak to mówi Krzyś: " na wszystko przyjdzie czas", tylko czasami ten czas ciągnie się niemiłosiernie...
      Do zobaczenia i jeszcze raz DZIĘKUJĘ za zaproszenie:)
      Buziaki:)

      Usuń
  2. Czyżbym wreszcie była u Ciebie pierwsza?:) Wiesz, ze mój zachwyt już zagospodarowanym tarasikiem jest przeogromny i czuję nosem zapach lawendy i słyszę gwar naszych rozmów:) To co wyczekane cieszy najmocniej. Każdy musi mieć taki choćby mini azyl i ostoję, gdzie można przycupnąć choćby na chwilkę w samotności:) Czekam na wieczór na tarasie i życzę Wam kochane udanego spotkania!!!! Szalejcie mi tam!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda, że Ty tak daleko...ale mam nadzieję, że uda nam się posiedzieć razem... no i pogoda :)
      Masz rację wyczekiwanie jest dobre na " raptusy" takie jak ja:) dałam radę to chyba muszę się starzeć ha ha ha i taki tarasik jak znalazł dla staruszki:)
      Buziaki:)

      Usuń
  3. Będzie pięknie na Twoim tarasie. Wiem to na pewno :-).Życzę wspaniałego odpoczynku wśród glicynii i bluszczu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję:) to moje magiczne miejsce, gdzie całą niedzielę spędziłam ha ha ha ...nabrałam sił na cały tydzień...
      Buziaki:)

      Usuń
  4. cudownie - pięknie - Aga zazdroszczę ci tego balkonu - yak normalnie po babsku - ksiażki superaśne - nie czytałam - trzeba poczytać - a zakładeczka jak śliczna - buziole ślę ogromniaste - Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marii taka zazdrość to ważna zazdrość -motywująca, ja też lubię pozazdrościć, by potem zmotywować siebie do działania... recenzje po przeczytaniu:)
      Buziaki:)

      Usuń
  5. Ach...przepiękne miejsce dla duszy!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Agnieszko, no pięknie wymyśliłaś taras na wysokościach:) Glicynia na pewno spełni swoje zadanie.Marzenia się spełniają ....ja też czekam na swój tarasik.Dziękuję za propozycje do poczytania i "Czterdziestka to nie grzech" brzmi ciekawie.Pozdrawiam serdecznie.Ps.Niebawem zgłoszę się po Twoje literowe cuda.Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Witaj Kochana:) Masz rację to mały tarasik, ale dwa wiklinowe fotele już stoją i mały stoliczek:) dałam radę to wszystko upchać, nawet latarnia znalazła swoje miejsce...czyli nie taki mały ten mój azyl co?
      Buziaki:)
      a po literki zapraszam :) miło, że pamiętasz o mnie:)

      Usuń
  7. Nie no... ja nic nie powiem.. Wariatka...balkon sobie wymyśliła! I co lepsze-ZREALIZOWAŁA! Uwielbiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha Masz rację WARIATKA i to jeszcze biały, i zasłony i wszystko otwarte, bez zadaszenia ha ha ha prawdziwa WARIATKA:)
      Buziaki :)

      Usuń
  8. takie miejsce jest każdej z nas potrzebne, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Gosiu, wczoraj tak sobie właśnie pomyślałam, że to dobra inwestycja w oczyszczenie mojego umysłu...:)
      Buziaki:)

      Usuń
  9. Cóż za bajeczne miejsce sobie wymarzyłaś!:) Coś pięknego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo i teraz Wiesz już o czym pisałam Tobie, a Twoje co nie co pięknie mi "pokoloruje" tą moją biel i jasność...
      Buziaki:)

      Usuń
  10. Ciesze się razem z Tobą :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne, magiczne miejsce Aga :) Miałaś świetny pomysł :) Niech obrasta w cieszące serce i oko drobiazgi, o co zapewne się postarasz, a co otuli Twoje Miejsce dla Duszy tak, by stało się jak muszla - schronieniem, czego z serca życzę :)
    Dziękuję za wspomnienie o mojej "Czterdziestce...". Ta książka ukazała się na rynku już dość dawno temu ;) bo w 2011 roku. Rozeszła się, był dodruk, ale teraz jest dostępna przede wszystkim w wersji elektronicznej. Bardzo, bardzo jest mi miło, że zyskuje nowe życie dzięki nowym czytelnikom :)
    Dziękuję i Tobie i Anitce z Nitka Design za miłe o "Czterdziestce..." słowa :)))
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Basiu, staram się już mam zasłonki i fotele, jeszcze kilka bibelotów choć miejsca już powoli brak, ale czuję, że to moje miejsce ...takie jak lubię...
      jeśli chodzi o Twoją książkę, to aż szkoda jej chować pod poduchę , już niebawem moje odczucia po przeczytaniu i pożyczam dalej:)
      Buziaki:)

      Usuń
  12. Widzę, moja Droga, że tworzysz prawdziwą oazę spokoju i relaksu. A wżyciu nie zawsze musimy otaczać się praktycznymi rzeczami, bo te "niepraktyczne" sprawiają nam najwięcej radości :-) Balustrada jest genialna. Ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i właśnie o to chodzi, mniej praktyczności więcej radości ha ha ha , ale mi się rymło:) ja tam jestem zadowolona i nawet pokuszę się o słowo SZCZĘŚLIWA...a co tam...siedzę sobie wieczorkiem, piwko zimne sączę i odpoczywam, czego człowiekowi więcej brak? niech tak zostanie i niech mój Anioł nade mną czuwa i moją Rodziną...
      Buziaki:)

      Usuń
  13. Tarasik przepiękny, balustrada też, lawenda również....zazdroszczę;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu na Różanej:)
      zazdrość ta pozytywna zawsze nas motywuje do działania, więc działaj Kochana, działaj:)
      Buziaki:)

      Usuń
  14. Agnieszko balkonik rewelacja, juz widze jak go pomału zapełniasz i ustrajasz....ja równiez mam ogrom do czytania...ale sie nie denerwuje, wszystko ma swój czas, może cos poczytam z Twojego polecenia:)) pozdrawiam cieplutko:) Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko oj ustawiam, ustawiam już miejsca mi brak, już niebawem się pochwalę, a co do czytania, kradnę trochę czasu na poczytanie, choć tyle zajęć wkoło...ale nie poddam się:)
      Buziaki:)

      Usuń
  15. Balustradę masz jak marzenie...też planuje(w jakiejś tam przyszłości) taką drewnianą"krzyżakową" ale zabejcowaną na brąz...co by mi do okien pasowały...A co do czytania....nooo zapał jest.....,że niby wakacje są i luzy od szkoły dzieciaków ,itp. ale czasu tak brakuje....Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz marzenia się spełniają, moje spełniały się trzy lata, ale jest...a co do czytania, postanowiłam muszę wytrwać, już nic nie biorę na kark, na razie to, co leży w koszyku muszę " wyczytać"...Boże daj mi trochę czasu...
      Buziaki:)

      Usuń
  16. No moja droga, Balustrada to piekne marzenie, maly kacik, gdzie mozna sie zaszyc w zapachach i ...odpoczac. A co do ksiazki, powiem szczerze, ze chetnie bym przeczytala ta 40, tylko czy uda mi sie ja zdobyc...Moze kiedys.Pozdrawiam Cie serdecznie i dziekuje za polecone propozycje, bo wlasnie w moim ostatnim poscie o takie prosze.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana, dobrze, że chociaż Ty masz czas do mnie zajrzeć, aż wstyd, staram się Was odwiedzać, ale tyle się u Was dzieje, że już nie ogarniam...a nie lubię nie pozostawić po sobie śladu...
      a co do Czterdziestki...Basia -autorka wspomniała coś o książce elektronicznej, sprawdź może akurat się uda...
      Buziaki:)

      Usuń
  17. Ale pięknie... biało... tak w moim klimacie.. cudne miejsce kochana! Teraz to tylko odpoczywaj i ciesz sie tak wspaniałym azylem!!!
    przesyłam buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Natka, żebym to ja czas miała na ten azyl ha ha ha ...ale nadrobię, kiedyś:)
      Buziaki:)

      Usuń
  18. Absolutnie Cię rozumiem:))człowiek MUSI mieć takie miejsce dla duszy:))))
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne miejsce i zgadzam się, ze każdy czasami potrzebuje cieszy aby odsapnąć i naładować akumulatory do dalszego działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, takie miejsce, by przewietrzyć mózg, nic nie musieć i gdzie nikt nic nie chce:)
      Buziaki:)

      Usuń
  20. zazdroszczę Ci bardzo, bo cudne miejsce stworzyłaś - ja niestety o balkonie, czy werandce mogę tylko pomarzyć. mieszkam w bloku (niestety bez balkonu - tego brakuje mi bardzo), ale staram się upiększać swoje otoczenie i nadawać mu klimat.

    u Ciebie go nie brakuje - jest styl, jest dusza, jest ciepło - piękny blog

    www.szydelkowe-chwile.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana na Różanej, przykro mi bardzo, że nie masz takiego miejsca, ale głowa do góry, nawet w domu można zrobić sobie mały azyl, dwie świece, fotel i cicha muzyczka...Wiesz dla chcącego nic niemożliwego...
      Buziaki:)

      Usuń
  21. Z taką piękną balustradą Twój taras będzie Ci służył na chwile relaksu z książką i nie tylko. Każda z nas powinna mieć takie miejsce.
    Już nie mogę się doczekać jak je urządzisz.
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za, tylko nie zawsze tak jest jak chcemy...ja akurat mam szczęście i udało mi się mieć taki azyl...a z urządzaniem-już niedługo się pochwalę...
      Buziaki:)

      Usuń
  22. Widzisz kochana , jednak marzenia się spełniają , pomału , ale się spełniają . Ja głęboko w to wierzę :) Przypmniały mi się włoskie kamieniace z takimi właśnie balkonikami :) Pięknie , wyszło , a jak dojdzie do tego jeszcze bluszcz to całkiem bajka będzie :) Będziesz miała miejsce na czytanie książek i picie porannej kawki :) Buziaki do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i Ty mnie rozumiesz, a inni się pukają w głowę, że deszcz, że ptaki...a niech tam ja tak chcę, a w deszczu i tak bym nie siedziała, bo zimno, to ma być moje letnie miejsce, do którego będę tęsknić zimą, a rozpieszczać się wiosną i latem, to moje miejsce i już...
      Buziaki:)

      Usuń
  23. Już widzę, że to będzie fantastyczne miejsce dla Duszy! A jeszcze kiedy glicynia się do niego dopnie, ach... cudo! :) Barierka jest super :) Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, masz rację glicynia doda uroku, tylko kiedy mi ona zakwitnie?
      Buziaki:)

      Usuń
  24. Pięknie zorganizowany taras! I pergola :) ....moje niespełnione marzenie :)
    Ślę uściski!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj marzenia mogą się spełnić, czas nas zaskakuje i to o czym marzyliśmy w skrytości ducha okazuje się całkiem możliwe:)
      Buziaki:)

      Usuń
  25. Przepiękny! Kojarzy mi się trochę śródziemnomorsko!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana na Różanej:) już niedługo pokażę jak wygląda teraz...
      Buziaki:)

      Usuń
  26. Cudowne to miejsce takie klimatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Polecam z całego serca książkę Basi, mam ją i pożyczam większości koleżanek:) Tak, masz rację, Basia to cudowna osoba, prawdziwa perła, którą znalazłam w sieci:) I bardzo lubię czytać Jej wpisy na blogu, mądre, piękne, zostawiające ślad w sercu:)
    A biały kolor to także mój kolor. Buduję dom, gdzie będzie weranda, własnie biała, choć na razie projekt werandy "przerabia" nasza pani konserwator zabytków, ponieważ budujemy się niedaleko starego kościoła i budynku muszą zachować ład przestrzenny:) Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia:) Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację wpisy Basi są niesamowite i... trzymam kciuki za Twój taras i oby się udało znaleźć rozwiązanie, choć nie zazdroszczę...
      Buziaki:)

      Usuń
  28. Piękne miejsce:) Pozdrawiam słonecznie -Peninia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj moja droga, tak dawno nie zaglądałaś:) miło, że znalazłaś czas dla Różanej
      Buziaki:)

      Usuń
  29. Miłej lektury życzy autor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za miłe odwiedziny:) DZIĘKUJĘ :)
      Obiecuję, że napiszę przemyślenia na Różanej jak tylko przeczytam...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  30. Wczoraj, z Twoich ust płynęły opowieści o balustradzie. Próbowałam ją sobie wyobrazić, teraz już wiem jak wygląda. Zarówno balustrada jak i Glicynia wyglądają uroczo. Jest bardzo romantycznie. Uwielbiam lawendę i wianki, wczoraj kilka gałązek zabrałam od Anity i stoją dumnie w wazoniku. A jak pachną! U Ciebie będzie bajecznie, biały i lawendowy kolor obok siebie, przełamany zielonym pasem Glicynii. Nie mogę się doczekać kolejnego wpisu:)
    Bardzo się cieszę, ze poznałam Ciebie osobiście!
    Przesyłam tysiące buziaków :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj jak miło:) Widzisz Kasiu tak do końca nie odnalazłam się w tym towarzystwie i szkoda mi takich chwil kiedy nie mogę poznać samych ludzi, przedmioty będą istnieć zawsze, a ludzie przychodzą i odchodzą...czuję pewien niedosyt, ale to moje odczucie...
    natomiast cieszę się, że zajrzałaś do Różanej i mam nadzieję, że jak znajdziesz czas to wpadaj:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  32. gratuluję pana Krzysia. świetna robota. masz piękny balkonik. uroczy kacik. bardzo podoba mi się balustrada. już ona sama tworzy klimat. idealne miejsce do podumania czy nadrobienia zaległości czytelniczych. pozdrawiam serdecznie i zagłębiam się w pozostałe wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że odwiedziłaś moją Różaną i miło mi Cię gościć...
      Buziaki:)

      Usuń
  33. Zaglądam do Ciebie po urlopowej przerwie i co widzę? Co za niespodzianka. Dziękuję, że mój podarek znalazł Twoje uznanie. Co do balkoniku - pozytywnie zakręcona z Ciebie wariatka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę Cię, a czego się spodziewałaś, że zapomnę?:) może czasami opóźniam pewne sprawy, ale staram się dotrzymać słowa:)
      mam nadzieję, że wakacje się udały, bo żałuję, że nie spotkałyśmy się u Anity na blogowym spotkaniu...
      Buziaki:)

      Usuń
  34. Cudownie jest mieć takie swoje miejsce, gdzie można odpocząć, zebrać myśli i po prostu urządzić sobie piękny zakątek:) Ogromnie podobają mi się te balustrady:) pozdrawiam Cię słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, że wpadłaś na Różaną...moja Cichość jak ją nazwałam to mój azyl już prawie skończony, teraz tylko małe dodatki, które pewnie nigdy się nie skończą, bo uwielbiam bibeloty:)
      Buziaki:)

      Usuń